Neuroróżnorodność – ukryty skarb każdej organizacji

27 marca 2025

Wyobraź sobie, że w dziesięcioosobowym zespole dwie lub trzy osoby postrzegają świat zupełnie inaczej niż reszta. Być może błyskawicznie wyłapują najdrobniejsze błędy w projekcie albo zaskakują pomysłami, które nikomu innemu nie przyszłyby do głowy. To nie przypadek – szacuje się, że od 20 do 30% ludzi jest neuroatypowych, czyli ma mózg funkcjonujący w sposób odbiegający od tzw. „normy”.

Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że neuroatypowi pracownicy już są w organizacjach, i to w niemałej liczbie. Świadome wsparcie ich potrzeb to ogromna przewaga nad firmami, które nadal lekceważą ten temat. Przemyślana polityka neuroinkluzywności nie jest ekstrawagancją ani przywilejem dla wybranych – wprowadzenie rozwiązań z myślą o osobach neuroatypowych często służy całemu zespołowi. Bo kto nie skorzysta na bardziej przyjaznej, przejrzyście zaprojektowanej przestrzeni biurowej albo na usprawnionych procedurach?

CZYM JEST NEURORÓŻNORODNOŚĆ?

Neuroróżnorodność to nie deficyt. To koncepcja podkreślająca naturalne różnice w funkcjonowaniu ludzkiego mózgu. Podobnie jak różnimy się kolorem włosów czy oczu, wzrostem lub temperamentem, tak i nasze układy nerwowe mogą działać na wiele sposobów – inaczej rozumiemy, czujemy i doświadczamy świat.


W ramach neuroróżnorodności wyróżnia się różne neurotypy – rodzaje pracy układu nerwowego wpływające na to, jak przetwarzamy informacje i bodźce. Ogólnie można podzielić je na dwie główne kategorie:

  • Osoby neurotypowe, których funkcjonowanie poznawcze i emocjonalne mieści się w uznawanych w danej kulturze standardach.
  • Osoby neuroatypowe, u których sposób pracy mózgu odbiega od dominujących wzorców. Często wiąże się to z unikalnymi cechami neurologicznymi, wpływającymi na sposób nawiązywania relacji, przetwarzania informacji i reagowania na otoczenie.

W tej drugiej grupie znajdziemy m.in. osoby w spektrum autyzmu, z ADHD, dysleksją, dyspraksją, dysgrafią czy dyskalkulią.

Koncept neuroróżnorodności pokazuje, że „inny” nie znaczy „gorszy” – choć neuroatypowe mózgi mogą przysparzać cierpienia i bywać diagnozowane jako zaburzenia, to jednocześnie bywają źródłem niezwykłych talentów i wyjątkowych predyspozycji.


DLACZEGO NEURORÓŻNORODNOŚĆ JEST TAK WAŻNA W BIZNESIE?

Innowacyjność i różnorodne perspektywy

Zespoły o zróżnicowanym sposobie myślenia potrafią nawet trzykrotnie szybciej rozwiązywać zadania niż grupy jednorodne. To efekt łączenia odmiennych stylów rozumowania, spostrzegawczości i kreatywności. Przykładowo:

  • Osoby z ADHD świetnie radzą sobie z generowaniem wielu pomysłów (tzw. myślenie dywergencyjne lub rozbieżne) i łamaniem schematów.
  • Dyslektycy często dostrzegają szerszy obraz i wychwytują błędy w złożonych danych, mają też rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną, zdolną do wizualizowania skomplikowanych struktur.
  • Niektórzy autyści uzyskują wybitne rezultaty dzięki myśleniu wizualnemu i zdolności do intensywnej koncentracji na szczegółach, mają też umiejętność do dostrzegania niuansów, które umykają innym.

W praktyce przekłada się to na wyższą innowacyjność, sprawniejsze wdrażanie pomysłów oraz mniejsze ryzyko popadania w „ślepe zaułki”, których nie dostrzeże zespół zbudowany wyłącznie z podobnie myślących osób.


Przełamanie grupowego myślenia

Grupowe myślenie to zjawisko, w którym zespół dąży do szybkiego konsensusu kosztem myślenia krytycznego. Często hamuje kreatywność i prowadzi do błędnych decyzji. Włączenie osób o odmiennym sposobie przetwarzania informacji i komunikacji pomaga przełamać taką tendencję.

Neuroatypowi pracownicy nierzadko mają odwagę i naturalną potrzebę zgłaszania wątpliwości lub niesztampowych pomysłów. Zapobiega to homogenizacji poglądów i pobudza organizację do bardziej innowacyjnego myślenia.


Odporność, elastyczność i rozwiązywanie problemów

Osoby neuroatypowe na co dzień stawiają czoło środowisku dostosowanemu do standardu osób neurotypowych, co wymaga od nich elastyczności, wytrwałości i kreatywnego podejścia do zadań. Cechy te przekładają się na także na skuteczne działanie w pracy.

Dla przykładu, dyslektycy czy osoby w spektrum autyzmu szybko wyodrębniają kluczowe elementy problemu i porządkują je w niestandardowy sposób. Osoby z ADHD wnoszą mnóstwo świeżych rozwiązań i pomysłów. W realiach biznesowych, które bywają burzliwe i nieprzewidywalne, taka różnorodność działań to gotowa recepta na efektywny zespół.


Głębokie skupienie i wytrwałość

Sukces w biznesie to nie tylko błyskotliwe burze mózgów, ale także wnikliwa analiza i konsekwentna praca nad skomplikowanymi projektami. Wiele osób w spektrum autyzmu potrafi intensywnie skoncentrować się na jednym temacie i wytrwale pogłębiać wiedzę w danym obszarze. Rezultatem bywa przełomowe rozwiązanie albo udoskonalenie procesów, które mogłoby ujść uwadze innych.


Działania w sytuacjach kryzysowych

W biznesie narażonym na dynamiczne zmiany rynkowe i nieprzewidywalne wydarzenia, neuroróżnorodny zespół może skuteczniej reagować na kryzysy, dzięki połączeniu różnych sposobów myślenia i naturalnej odporności psychicznej.

Osoby z ADHD motywują wyzwania i praca pod presją czasu i dlatego doskonale sprawdzają się w zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi. Przeszkody i zmiany planów nie są dla nich zakłóceniem, lecz naturalnym środowiskiem, w którym mogą się w pełni wykazać i czerpać satysfakcję z wykonywanej pracy.


MIERZALNE KORZYŚCI

Według raportu Harvard Business Review (1) firmy, które w sposób świadomy i dopasowany włączają osoby neuroatypowe do swoich zespołów, obserwują wzrost produktywności na poziomie 20–30%.

Z badań Deloitte (2) wynika, że świadome neuroróżnorodności organizacje, które nią mądrze zarządzają, odnoszą szereg korzyści:

  • 2-krotnie częściej osiągają zakładane cele finansowe (a niekiedy nawet 8-krotnie przekraczając wyniki),
  • ich zespoły funkcjonują 3-krotnie lepiej,
  • poziom innowacyjności jest 6-krotnie wyższy.

Duże znaczenie mają także ogromne wydatki, które firmy ponoszą w związku z wysoką rotacją pracowników. Koszt zastąpienia jednego pracownika to nawet kilkunastokrotność jego rocznej pensji. Tymczasem aż 91% neuroatypowych pracowników czuje, że musi maskować swoje symptomy, a 58% doświadczyło złego traktowania w miejscu pracy (3), co nie wpływa korzystnie na lojalność wobec pracodawcy.

Neuroróżnorodność to realny potencjał biznesowy, nie tylko hasło z obszaru HR czy CSR. Organizacje, które umiejętnie korzystają z unikalnych kompetencji osób neuroatypowych, zyskują przełomowe innowacje, sprawniej działające zespoły i niższą rotację pracowników.
Świadome włączanie odmiennych sposobów myślenia i postrzegania świata nie jest chwilowym trendem, ale fundamentem trwałej przewagi konkurencyjnej – takiej, w której wachlarz ludzkiej kreatywności może się w pełni rozwinąć.


OD CZEGO ZACZĄĆ?

Chcąc budować przewagę konkurencyjną oparta na dostrzeganiu i docenieniu neuroróżnorodności należy pamiętać o kilku kwestiach:

Otwarta rozmowa i budowanie świadomości

Wprowadzenie wiedzy o neuroróżnorodności na poziomie całego zespołu pozwala dostrzec, że „dziwne” zachowanie może wynikać z innego sposobu pracy mózgu, a nie ze złośliwości czy braku chęci. Na przykład, jeśli ktoś przez cały dzień siedzi w słuchawkach lub nosi kaptur, nie musi to oznaczać, że jest niewychowanym gburem. Może to być jego sposób na poradzenie sobie z nadmiarem bodźców.  

Niezależnie od obszaru – od rozwiązywania problemów, poprzez zarządzanie zadaniami, aż po kreatywność – wielu pracowników nie zdaje sobie sprawy, jak odmiennie ludzie przetwarzają informacje. Brak takiej świadomości bywa źródłem napięć i nieporozumień, co obniża produktywność, a w najgorszym razie sprawia, że firma traci utalentowane osoby, których potencjał zostaje niewykorzystany.


Zrewidowanie procesu rekrutacji

Tradycyjne rozmowy kwalifikacyjne, stawiające na szybkie reagowanie i „sprzedanie się” w stresującej atmosferze, mogą nie wychwycić pełnego potencjału kandydata. Warto więc rozważyć ich przeprojektowanie – na przykład wprowadzając próbne zadania lub oferując alternatywny sposób prezentowania umiejętności.

Dobrze również zastanowić się, czy obecne kryteria rekrutacji faktycznie weryfikują kompetencje, czy raczej wykluczają osoby myślące inaczej niż większość. Rozszerzenie zakresu ról i stanowisk może sprawić, że talenty dotychczas pomijane znajdą dla siebie przestrzeń w organizacji.


Przyjazne i elastyczne środowisko pracy

Kluczowe jest stworzenie środowiska, w którym każdy może pracować w zgodzie z własnym układem nerwowym. Jedni potrzebują ciszy i jasno określonych zasad, inni – elastyczności i większej swobody. Dobra kultura pracy daje przestrzeń na jedno i drugie.

Dobrym rozwiązaniem jest system „buddy”, czyli koleżeńskie wsparcie dla nowych osób. By w pełni wykorzystać potencjał pracowników neuroatypowych, warto też rozważyć ruchomy czas rozpoczęcia pracy lub model hybrydowy.


Praca na mocnych stronach

Wiele firm narzuca dość sztywne ścieżki awansu, zaprojektowane pod jeden, określony sposób myślenia i działania. Tymczasem nie każdy postrzega sukces w ten sam sposób – jedni wolą zdobywać nowe kompetencje, inni świetnie odnajdują się w stabilnych, lecz coraz bardziej wymagających rolach. Dlatego warto odejść od uniwersalnego „słusznego” modelu kariery i dać ludziom elastyczność w kształtowaniu własnej drogi. Dobrym rozwiązaniem są programy mentoringowe i coachingowe, które wydobywają z pracowników to, co w nich najlepsze, a zarazem wspierają ich w obszarach sprawiających trudność.


KAŻDY ZYSKUJE!

Kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że rozwiązania wprowadzane z myślą o pracowniku neuroatypowym mają pozytywny wpływ na cały zespół. Regulowane oświetlenie, strefy wolne od intensywnych zapachów czy elastyczny grafik mogą być korzystne dla wszystkich, podobnie, jak czytelne zasady oraz swoboda w wyborze czasu i miejsca pracy. Dzięki temu tworzymy środowisko, gdzie ogół pracowników jest bardziej efektywny i zaangażowany.

Neuroróżnorodność nie jest ani nowością, ani przejściowym trendem – to realna część współczesnego świata pracy, która może stanowić znaczącą przewagę rynkową. Coraz więcej organizacji przyznaje, że „inny” sposób myślenia generuje wymierną wartość: wspiera innowacyjność, ułatwia rozwiązywanie złożonych problemów i – przede wszystkim – buduje zespół, w którym każdy czuje się doceniony i naprawdę potrzebny.

Źródła:
(1) Harvard Business Review (2017) „Neurodiversity as a Competitive Advantage”
(2) Podcast 8:10 Gazeta Wyborcza (2025) „Dlaczego różnorodność to więcej talentów i pieniędzy dla firm”
(3) EduBirdie (2024) „Neurodiversity in the workplace: Stumbling block or superpower?”

Udostępnij:
Przeczytaj więcej