Co chcę robić w życiu? Gdzie widzę się za pięć lat? Jaka praca będzie dla mnie najlepsza? Czy to już czas na zmianę? Czy mam żyć tak jak inni?
To jedne z najczęstszych pytań z jakimi młodzi dorośli przychodzą do naszej Fundacji i naszych ekspertów.
I tak, jak sporo jest tych niepewności, tak samo wiele jest źródeł odpowiedzi na nie. Internet podpowie jaką ścieżkę kariery wybrać. Media społecznościowe pokażą, jak wygląda sukces. Eksperci opowiedzą, jakie kompetencje warto rozwijać. Rodzina i znajomi prawdopodobnie również będą mieli swoje zdanie.
Tylko w tym przepychu informacji pewnym momencie może zabraknąć jednej osoby. CIEBIE.
Być bliżej siebie nie oznacza mieć wszystkich odpowiedzi.
Samoświadomość bywa przedstawiana trochę jako stan, gdzie przez poznanie siebie, określenie swoich wartości, odkrycie mocnych stron, nazwanie celów, wszystko stanie się jasne i prostsze. Tyle, że życie rzadko działa w tak uporządkowany sposób.
Zmieniamy się. Zbieramy doświadczenia. Spotykamy ludzi. Wchodzimy w nowe role. Coś, co kilka lat temu wydawało nam się oczywistym wyborem, dzisiaj może już do nas nie pasować.
Dlatego według mnie być bliżej siebie nie musi oznaczać: „wiem dokładnie, czego chcę”. Często oznacza: „potrafię zauważyć, że czegoś już nie chcę”, albo: „nie wiem jeszcze, jaka jest moja odpowiedź, ale chcę jej poszukać”.
Co więcej odkrywam, że właśnie takie „nie wiem” jest znacznie bardziej wartościowe niż szybka odpowiedź udzielona dlatego, że czujemy presję, żeby jakąś mieć. Czy to jest moje „chcę”, czy moje „powinnam/powinienem”?
Od najmłodszych lat poznajemy różne scenariusze tego, jak „powinno” wyglądać dobre życie. Dobra szkoła. Studia. Pierwsza praca. Kolejne stanowisko. Rozwój. Awans. Stabilizacja. Sukces. Nie są one ani dobre, ani złe. Problem zaczyna jednak, gdy realizujemy je automatycznie, nie sprawdzając od czasu do czasu, czy nadal są nasze.
Bo można osiągać kolejne cele i jednocześnie coraz mniej rozumieć, po co właściwie się do nich zmierza. Można też patrzeć na osoby wokół siebie i mieć wrażenie, że wszyscy wiedzą, dokąd idą – tylko ja jeszcze nie.
W Fundacj withINself, w naszych videorozmowach „Liderzy Swojego Życia”, rozmawiamy z młodymi dorosłymi właśnie o takich momentach. O wyborach, zmianach, wątpliwościach, szukaniu swojej drogi i o tym, że nie zawsze jest ona tak prosta, jak może wyglądać z zewnątrz.
Nie szukamy jednej recepty na dobre życie. Wręcz przeciwnie. Zależy nam na pokazywaniu różnych historii i różnych odpowiedzi. Bo być może czasem najbardziej pomaga nam nie usłyszenie od kogoś: „zrób tak jak ja”, ale odkrycie: „można też inaczej”.
Odkrywamy, że pytanie nie musi brzmieć: „Co powinienem zrobić ze swoim życiem?” Można bowiem spróbować zapytać: „Co jest dla mnie ważne właśnie teraz?”.
Taka może niewielka zmiana formy, daje ogromną zmianę perspektywy. Własna odpowiedź nie zawsze jest bowiem tą najbardziej oczywistą. Słuchanie siebie nie oznacza także, iż mamy ignorować świat.
Jak najbardziej, korzystajmy z wiedzy ekspertów. Rozmawiajmy z rodzicami, przyjaciółmi, mentorami. Czytajmy badania. Poznawajmy doświadczenia innych. Pytajmy o rady.
Podchodźmy jednak do tego z uważnością, nie traktując cudzej odpowiedzi jak instrukcji obsługi własnego życia. Ponieważ, to, co sprawdziło się u jednej osoby, nie musi sprawdzić się u drugiej.
Dlatego coraz częściej mam refleksję, że może rolą dobrej edukacji, mentoringu czy wsparcia rozwojowego nie powinno być mówienie człowiekowi, którą drogą ma pójść. Może ważniejsze jest stworzenie przestrzeni, w której będzie mógł zobaczyć, jakie drogi w ogóle istnieją, przyjrzeć się sobie, spróbować, popełnić błąd, zmienić zdanie i świadomie zdecydować. Nie czując presji świata zewnętrznego, a zgodę na szukanie siebie.
Niepewność nie oznacza, że coś jest z nami nie tak
„Nie wiem” potrafi być dla nas bardzo wstydliwe, a tym samym niewygodne i blokujące. Szczególnie kiedy wokół widzimy ludzi, którzy – przynajmniej z naszej perspektywy – zdają się mieć gotowy plan.
Czy nie jest jednak tak, że mniej lub bardziej świadomie, mnogość ważnych decyzji podejmujemy bez możliwości przewidzenia ich konsekwencji?
Nie wiemy dokładnie, jak będzie wyglądał rynek pracy za kilka lat. Nie wiemy, czy wybrany zawód nadal będzie nam odpowiadał. Nie wiemy, czy projekt się powiedzie. Nie wiemy nawet, czy to, czego pragniemy dzisiaj, nadal będzie dla nas ważne za pięć lat. Pozostaje nam więc uczyć się funkcjonować w tej niepewności.
Zamiast pytać wyłącznie: „Jaka decyzja będzie właściwa?” Może lepiej zapytać: „Co pomoże mi podjąć decyzję, która na ten moment jest najbardziej zgodna ze mną?”. Tutaj nie dostajemy gwarancji, ale budujemy w sobie poczucie sprawczości i odpowiedzialności za własne wybory.
Bycie bliżej siebie wymaga zatem ogromnej odwagi. Bo kiedy naprawdę zaczynamy siebie słuchać, odpowiedź nie zawsze jest wygodna. Może się okazać, że praca, która dobrze wygląda w CV, nie daje nam satysfakcji. Że kierunek studiów wybrany kilka lat wcześniej już nas nie interesuje. Że sukces, do którego dążymy, jest bardziej definicją sukcesu naszych rodziców, środowiska albo LinkedIna niż naszą. Albo przeciwnie – że chcemy czegoś bardzo zwyczajnego, choć świat przekonuje nas, że powinniśmy chcieć więcej.
Samoświadomość nie polega więc wyłącznie na poznawaniu swoich mocnych stron czy wartości. Czasem zaczyna się od odwagi, żeby zadać sobie pytanie, na które odpowiedź może nam się nie spodobać.
Zatrzymaj się na chwilę
Zamiast podejmować decyzje i działać, spróbuj dokończyć poniższe zdania:
- Gdybym nie musiał_a nikomu niczego udowadniać, to…
- Gdybym nie porównywał_a się z innymi, to…
- W moim obecnym życiu naprawdę moje jest…
- Robię, bo „tak trzeba”, choć właściwie nie wiem, dlaczego…
- Chciałbym_chciałabym spróbować…, ale powstrzymuje mnie…
- Nie znam jeszcze odpowiedzi na pytanie…
Nie chodzi o to, żeby po przeczytaniu tych zdań stworzyć nowy pięcioletni plan.
Może wystarczy zauważyć jedną rzecz, której wcześniej nie zauważaliśmy.
W takim nurcie też powstają nasze workbooki towarzyszące rozmowom z cyklu „Liderzy Swojego Życia”, jakie pojawią się na stronie Fundacji. Nie znajdziesz w nich instrukcji, jak podjąć właściwą decyzję albo jak zaplanować idealne życie. Bierzemy doświadczenia naszych rozmówców i zamieniamy je w pytania. Takie, przy których można zatrzymać się na chwilę i sprawdzić – A jak jest u mnie?
Bo jakkolwiek historia drugiego człowieka może być inspiracją, odpowiedź nadal dobrze ,aby pozostała Twoja.
Nie powiemy Ci, jak masz żyć. Pomożemy Ci znaleźć własną odpowiedź.
W Fundacji withINself wierzymy, że młodzi ludzie nie potrzebują kolejnej osoby, która powie im, kim powinni zostać, jaką drogę wybrać i co oznacza „dobre życie”.
Potrzebują wiedzy, doświadczeń, relacji i bezpiecznej przestrzeni do sprawdzania różnych możliwości. Przestrzeni, w której można powiedzieć „nie wiem”.
Zmienić zdanie. Spróbować. Popełnić błąd. Zapytać.
Posłuchać innych, ale ostatecznie usłyszeć również siebie.
Dlatego nie chcemy dawać gotowych recept.
Bo być może bycie bliżej siebie nie zaczyna się od znalezienia odpowiedzi.
Być może zaczyna się od zadania sobie właściwego pytania.

Tekst powstał w ramach patronatu Fundacji withINself nad kampanią „Bliżej Siebie”.




